czwartek, 13 marca 2014

Zakwasy

Artykuł Damiana Bugańskiego, o którym więcej w dziale Współpraca.
„Trening był bardzo ciężki, sporo akcentów szybkościowo siłowych, co chwile nowe ćwiczenia, a dziś nie mogę się ruszyć, bo  mam zakwasy.” – zdanie to powtarzane jest wielokrotnie przez wielu amatorów sportu. Stan braku komfortu i ból mięsni po kilkunastu godzinach po zakończeniu aktywności fizycznej. Na pewno choć raz towarzyszył każdemu z nas i skutecznie utrudniał proste czynności jak np. chodzenie po schodach. Co tak naprawdę powoduje „zakwasy”? Jak sobie radzić z tym stanem?  Odpowiedź jest dość złożona i ma na nią wpływ wiele czynników.



Czy aby na pewno zakwasy?

Stan o którym rozmawiamy to nic innego jak efekt DOMS, czyli opóźniona bolesność mięśniowa.  Co ciekawe, to że mięśnie bolą i mamy problemy z prostymi czynnościami ruchowymi, nie ma związku z wytwarzaniem podczas wysiłku kwasu mlekowego. W rzeczywistości, bolesność spowodowana jest mikrourazami mięśni, które zostały wywołane podczas wykonywania ćwiczeń mocno obciążających nasz układ mięśniowy. Chodzi tu głównie o ćwiczenia siłowe, bądź o ćwiczenia, z którymi nasze ciało nie miało jak dotąd styczności.

Czy zakwasy są dla nas groźne?

Zdecydowanie nie, choć są okresy, gdy są nam bardziej bądź mniej przydatne. W większości przypadków ból mięsni można utożsamiać z dobrze wykonanym treningiem, szczególnie gdy jesteśmy w okresie budowania siły i mocy mięśniowej.  Oznacza to, że zaskoczyliśmy swój organizm, mięśnie zostały mocno zmęczone, a organizm jest w fazie regeneracji, co powinno skutkować  zwiększeniem naszych możliwości w kolejnych treningach. Ważne jest jednak, aby umiejętnie obserwować swój organizm, gdyż nawarstwiające się zmęczenie i brak pełnej regeneracji, może skutkować przetrenowaniem i spadkiem możliwości wysiłkowych organizmu.  Opóźniona bolesność mięśni na pewno jest dobrym stanem w czasie okresu przygotowawczego, nie będzie jednak naszym sprzymierzeńcem w czasie wzmożonych startów, gdyż nie pozwala wtedy na nasze pełne zaangażowanie w wysiłek.

Jak sobie radzić z bolesnością mięsni?

-Rozciąganie – rozluźnia mięśnie, wspomaga przepływ krwi przez tkanki mięśniowe, przez co więcej składników odżywczych może wpłynąć, co skutkuje zwiększoną regeneracją.
-Masaż – rozluźnia mięśnie, podobnie jak rozciąganie wspomaga przepływ składników odżywczych.
-Dieta – odpowiednia ilość dostarczonych aminokwasów oraz składników energetycznych, znacznie zmniejsza efekt bolesności mięśni.
-Aktywność fizyczna – lekki trucht, czy też inna forma treningu tlenowego wspomaga regeneracje, poprzez zwiększenie ukrwienia mięsni, czyli automatyczne zwiększenie ilości tlenu i składników odżywczych w mięśniach.



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz